Strony

wtorek, 13 sierpnia 2013

Sałatka z tuńczykiem i papryką

Rybna propozycja na kolację. Ostatnio świruję na punkcie papryki, więc wkładam ją niemalże do każdego dania i przekąski. Dziś w połączeniu z tuńczykiem i jajkiem.

Sałatka z tuńczykiem i papryką
130g tuńczyka w sosie własnym
1 jajko
25g ryżu brązowego
pół zielonej papryki
pół małej cebulki
sól, pieprz



Jajko gotujemy na twardo i odstawiamy do ostudzenia. Tuńczyka odsączamy płyn i wrzucamy go do miseczki z posiekaną w kostkę cebulką, papryką i jajkiem. Dodajemy ryż (w moim przypadku został odłożony z obiadu). Solimy i pieprzymy do smaku.
Kaloryczność takiego posiłku to ok. 300 kcal. Papryka i ryż są idealnym źródłem węglowodanów po wieczornych ćwiczeniach, zatem polecam :).


Do tak pikantnego zestawu jakim jest surowa cebula i pieprz wybrałam coś, co mamy od zawsze zalecają na złagodzenie uczucia pieczenia spowodowanego np.: nieumiejętnym stosowaniem chilli, czyli mleko.

Kakao z cynamonem
1 łyżeczka odtłuszczonego kakao lub kakao "z wiatrakiem"
150ml mleka 2%
szczypta cynamonu

Podgrzewamy mleko z kakaem i po uzyskaniu odpowiedniej temperatury ściągamy z ognia. Po przelaniu do filiżanki posypujemy cynamonem. Kaloryczność wynosi około 80 kcal.
Alternatywnym, szybszym rozwiązaniem jest zagotowanie wody i zalanie połowy filiżanki wodą. Mieszamy w celu rozprowadzenia ewentualnych grudek. Resztę filiżanki dopełniamy mlekiem i posypujemy cynamonem. Tutaj kaloryczność jest mniejsza z powodu rozcieńczenia mleka.


Powiem Wam, że moje kakao wyszło super. Przy pierwszym łyku miałam wrażenie, że jem piernika. Cudowna odmiana dla kubków smakowych. Polecam!

Kurczak z ryżem i brokułami

Utarło się w środowisku kulturystycznym, że kurczak z ryżem + banan to idealne jedzenie w czasie okołotreningowym. Okazuje się, że takie zestawienie znajduje odbiorców również wśród ludzi, którzy się zawodowo nie zajmują pakowaniem na siłowni, a ćwiczących w domowym zaciszu. Potrawa bardzo prosta w przygotowaniu, a także składniki nań potrzebne nie należą do cenowej górnej półki.

Kurczak z ryżem i brokułami
130g piersi z kurczaka
75g ryżu brązowego (jedna torebka)
kilka różyczek brokuła
jedna rzodkiewka
łyżka oliwy
przyprawa gyros
pieprz cayenne - chilli (jeśli nie masz lub nie lubisz zastąp papryką ostra lub słodką)
sól, pieprz



Pierś myjemy, kroimy w kostkę i marynujemy w przyprawie gyros, soli, pieprzu i chilli do smaku. Jeśli nie lubisz ostrych potraw zastąp pieprz cayenne papryką i dodaj mniej pieprzu. W taki sposób zamarynowane mięso kurczaka odstawiamy na bok.
Następnie gotujemy ryż w osolonej wodzie. Jeżeli nie masz nic przeciwko gotowaniu kilku artykułów spożywczych w jednym garnku, to kiedy ryż zacznie mięknąć wrzuć brokuł, a kiedy ten zmięknie odcedź całość.
W między czasie na rozgrzaną oliwę wrzuć kurczaka. Smaż około 3-4 minut (potem wyparowuje z niego cała woda i mięso robi się twarde). Gdyby mięso zaczęło przywierać dolej odrobinę wody. 


Po wysypaniu ryżu na talerz odłożyłam sobie 4 łyżki na kolację, więc porcja nie ma gramatury całej torebki. Obiad dostarcza ok. 450 kcal. 
Do popicia polecam herbatę earl grey z cynamonem i cytryną.

 

Pierwszy post - cele.

Cześć Wam!

Jestem osobą na diecie, która walczy o pozbycie się zbędnych kilogramów. Kilkakrotnie próbowałam już swoich sił, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Z reguły do diety zakradała się monotonia, łaknienie słodyczy i presja otocznie związana z restrykcjami. Mam nadzieję, że ta próba będzie ostatnią - już na zawsze.

Założyłam tego bloga z myślą o osobach, które chcą zjeść tanio, smacznie i dietetycznie. Dodatkowo chciałabym umieszczać materiały motywujące i promujące zdrowy tryb życia.

Wielu z nas nie stać na świetnie wyglądające przepisy oferowane przez różnych Bloggerów, książki dietetyczne. Na różnych portalach promujących zdrowy tryb życia czyta się, że nie ma tanich diet. Biorę sobie zatem jako cel nadrzędny, aby utrzymanie figury i zdrowy tryb życia nie zawsze był związany z wydatkami i listą zakupów ciągnącymi się jak tasiemiec.
Zamierzam się inspirować przepisami domowymi, a także tymi, które gdzieś już krążą w internecie. Postaram się, aby potrawy te były maksymalnie smaczne i dietetyczne, a zarazem atrakcyjne cenowo.

Jedną z podstawowych zasad jedzenia i chudnięcia jest na pewno edukacja. Nie mówię tutaj o siedzeniu z książkami i uczeniu się, ale o podstawowej wiedzy na temat działania naszego organizmu pod wpływem niektórych składników odżywczych i dostarczanych pokarmów. Od czasu do czasu będę tworzyła mini artykuły, które mają na celu zebranie wszystkich ciekawostek i faktów w jednym miejscu i edukację osób, które są dopiero na początku swojej drogi o wymarzoną sylwetkę. Mam nadzieję tym samym, że nie zanudzę bardziej doświadczonych Czytelników takimi postami :). 

Dodatkowo chciałabym dodawać posty ze zdjęciami różnych sylwetek, które mam nadzieję nie tylko mnie będą motywowały do pracy nad sobą, ale i także moich Czytelników. Bo cóż lepiej motywuje od grafiki wymarzonej sylwetki? Chyba tylko przyciasne ubrania :).

Bloga będę prowadziła na zasadzie pamiętnika żywieniowego, a przepisy tutaj zawarte będą dla mnie internetową książką kucharską.

Miało być krótko, a strasznie się rozpisałam. Mam nadzieję, że ten blog będzie atrakcyjny dla Czytelników i w jakiś sposób pomoże osobom, u których krucho z pieniędzmi. Życzę Wam, aby centymetry leciały szybciej, niż czas, który nam pozostał do końca wakacji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...