Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

Jajecznica z papryką i prażonym słonecznikiem

Czołem!

Dzisiaj mam dla Was propozycję na śniadanie. Bądź drugie śniadanie (jak w moim przypadku). Ostatnio mogłabym jeść jajka cały czas, więc przygotowuję je sobie o różnej porze dnia w rozmaity sposób. Jajecznica to dość pospolite danie, zwłaszcza wśród panów, jednak dzisiaj pozwoliłam ją sobie tutaj wrzucić ze względu na - moim skromnym zdaniem - ciekawą odsłonę. Zapraszam do kuchni!

Jajecznica z papryką i prażonym słonecznikiem
2 jajka
2 czarne oliwki (bądź zielone jeśli lubicie)
pół czerwonej papryki
ćwierć cebuli
łyżka słonecznika łuskanego
odrobina tłuszczu
sól, pieprz


Paprykę i cebulę kroimy w drobną kostkę, oliwki według upodobań. Następnie prażymy słonecznik na gorącej patelni minutę lub dwie (zależy od tego jak bardzo uprażony lubicie). Nasiona odsypujemy na bok. 
Na tłuszczu podsmażamy cebulkę i oliwki. Potem wbijamy dwa jaja. 
Każdy ma swój patent na jajecznicę. Ja zawsze smażę ją tak, że pozwalam się białku ściąć (nie lubię surowizny!), a następnie rozbijam żółtka i delikatnie rozprowadzam po patelni. Żółtko lubię akurat płynne :). W między czasie doprawiamy do smaku.
Na koniec dodajemy paprykę - powinna być ciepła, ale surowa. 

Po przełożeniu na talerzyk posypujemy prażonym słonecznikiem. Smacznego! :) 


Niestety płynne żółtko mi się nie udało (za późno wrzuciłam paprykę), ale i tak zajadałam jajecznicę z wielkim smakiem! Podawać z chlebkiem.

O kaloryczności nie będę się rozpisywała, bo jest naprawdę bardzo różna. Zależy ona od wielkości ( i ilości) jajek, słonecznika i tłuszczu użytego do smażenia.





sobota, 2 listopada 2013

Pasta z awokado

Cześć Wam!

Dziś chciałam, zachwycona smakiem i zaletami takiej smaróweczki, zaproponować wszystkim wciąż wahającym się duszyczką pastę z awokado! Teraz rozpoczął się sezon na te owoce, zatem zaopatrzenie się w składnik główny nie obciąży bardzo naszej kieszeni ;)
Do jej przygotowania będzie potrzebne niewiele składników, a i poziom trudności nie nastręcza problemów. Zapraszam :) 

Pasta z awokado
1 dojrzałe awokado
dwie łyżki oliwy z oliwek lub oleju z pestek słonecznika
łyżka soku z limonki lub cytryny


Dojrzałe awokado obieramy ze skóry, rozkrawamy na pół i wyciągamy pestkę ze środka. Następnie przekładamy tak przygotowany owoc do miseczki i rozdrabniamy owoc do usunięcia wszelkich grudek. Gdy pasta wydaje się za gęsta dodajemy zadanego w przepisie tłuszczu. Na koniec skrapiamy sokiem z limonki.

U mnie skrapianie sokiem nie zdało egzaminu, bo pasta ciemnieje tak czy siak, nie mniej jednak nie traci na smaku. W przepisie nie dodałam żadnych przypraw, bo każdy posoli i popieprzy sobie do smaku na kanapce, a i woda, którą puści owoc nie rozwodni nam pasty.

Poniżej zaprezentowałam sposób podania na śniadanko, ale ta smaróweczka doskonale sprawdza się w roli - i sądzę, że takie jest jej główne przeznaczenie - jako zastępstwo za masło na kanapkę. Jest pełna nienasyconych kwasów tłuszczowych, których wielu z na tak bardzo brakuje w diecie. 

niedziela, 6 października 2013

Owsianka królewska

Dzisiaj na niedzielne śniadanie zafundowałam sobie coś, na co możemy sobie pozwolić w niedzielę i od święta. Dlaczego? Bo dzisiaj do owsianki wpakowałam wszystko, co lubię najbardziej i nie przejmowałam się za bardzo ilością. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę rozpusty, prawda? ;)

Owsianka królewska
200ml mleka 2%
5 łyżek płatków owsianych
1 łyżka wiórków kokosowych
1 łyżka amarantusa
1 łyżka płatków migdałowych
garstka jagód goji
garstka rodzynek
pół łyżki siemienia lnianego
cynamon


Mleko gotujemy w garnku, kiedy zacznie wrzeć zasypujemy je płatkami owsianymi, amarantusem i siemieniem. Po kilku chwilach dodajemy wiórki kokosowe i płatki migdałów. Gotujemy całość energicznie mieszając, aby owsianka nie przywarła do dna naczynia. Kiedy płatki owsiane powoli zaczynają rozmiękać dodać rodzynki.
Po przełożeniu do miseczki posypać jagodami goji i cynamonem.




sobota, 5 października 2013

Jajka na miękko z papryką i tostami mozarella

Wiem, że miałam małą przerwę, ale to wszystko z powodu zawirowań na uczelni. Do tego przeprowadzka do Krakowa, rozpakowywanie się i dopiero teraz miałam chwilę, żeby zacząć nadrabiać zaległości.  

Chciałabym Wam przedstawić moją kolację, która równie dobrze może być śniadaniem. O skłonnościach mozarelli do rozpuszczania się dowiedziałam się z jednego z przepisów z ksiażki Ewy Chodakowskiej, więc postanowiłam wykorzystać ją jako zwykły ser do kanapki. A ten najbardziej lubię w takiej formie.

Jajka na miękko z papryką i tostami mozarella
2 jajka
2 kromki chleba pełnoziarnistego (u mnie z tego przepisu)
2 plastry sera mozarella
papryka
suszone oregano


Jajka gotujemy na miękko. Na chleb kładziemy mozarellę, posypujemy oregano i podpiekamy w piekarniku - albo korzystamy ze studenckiego rozwiązania i korzystamy z pomocy tostera położonego w pozycji horyzontalnej - aż do rozpuszczenia sera  ;). Wybrałabym tą drugą wersję gdyby nie to, że chyba mi się sprężynka zepsuła i nie mogę wcisnąć do końca przycisku... Szkoda, ale ważne, że działa. Na pewno znajdę mu właściwe zastosowanie. 


Nie ukrywam, że ten posiłek to bomba kaloryczna, około 560kcal, ale jako pełnowartościowe śniadanie, zwłaszcza przed szkołą, nadaje się ono idealnie. Jestem pewna, ze wrócę do tego przepisu niebawem, bo ostatnio mam strasznego smaka na jajka ;).

Przepraszam za fatalne zdjęcia, a wieczorem ciężko o dobre światło i człowiek musi się ratować lampą.

A Wy jakie macie ulubione dania z mozarellą?

wtorek, 24 września 2013

Francuskie tosty z papryką

Nazwa może troszeczkę na wyrost wobec mojego stereotypowego poglądu na ten temat. Ja zawsze smażyłam biały pszenny chleb w jajku na masełku, co miało swój specyficzny smak. W wersji fit postanowiłam skorzystać z dobrodziejstw tego, co mam w domu i wyszło mi całkiem fajne śniadanie. Uwaga! Bardzo syte! :)

Francuskie tosty z papryką
4 kromki chleba pełnoziarnistego
1 papryka
1 jajko
sól, pieprz


Jajko roztrzepujemy widelcem na głębokim talerzu, ścieramy do tego kawałek papryki. Chleb obtaczamy w jajku z papryką. Smażymy bez tłuszczu na rozgrzanej patelni. Zanim obrócimy tosty na drugą stronę posypujemy tą niesmażoną pieprzem. Podawać solone z pokrojoną resztą papryki. Ja do tego dołożyłam sobie jeszcze serek wiejski z kiełkami, ale całego nie zjadłam, bo chlebek bardzo zapycha.

_______________________

piątek, 20 września 2013

Słonecznikowy chleb gryczany

Ostatnio miałam ochotę na ciepłe kanapki z piętrem dodatków: Ogórek kiszony, jajko, pomidorek i sos czosnkowy domowej roboty. Do szczęścia brakowało mi chleba. Niedawno kupiłam mąkę gryczaną i upieczone z niego ciasto z brzoskwiniową konfiturką smakowało super, więc dlaczego by nie spróbować chleba? 

Słonecznikowy chleb gryczany
550ml ciepłej wody (nie gorącej!)
480g mąki gryczanej Melwit
20g siemienia lnianego
30g słonecznika +5g na posypanie
20g drożdży

półtorej łyżeczki soli
płaska łyżeczka miodu


Drożdże rozrabiamy w ciepłej wodzie z miodem. Następnie wlewamy je do misy z wcześniej wymieszanymi suchymi składnikami. Wykładamy do dwóch aluminiowych foremkach wyłożonych papierem. Zostawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem w miejscu osłoniętym od przeciągów.
Jeśli chlebki wyrosną na wysokość pomiędzy 3/4 a krawędzią foremki, to włączamy piekarnik na 200 stopni i pieczemy podobnie jak tutaj.


Jak widać mnie chlebek odrobinę nie wyrósł, ale to z własnej głupoty, bo źle ustawiłam piekarnik. Stawiam jednak na charakter, nie na wygląd, więc z ręką na sercu Wam napiszę, że chlebek jest smaczny. Smakiem przypomina kasz gryczaną, czym mam nadzieję nie zniechęcę jej przeciwników. Jeśli na chleb ułoży się smaczne dodatki, to charakterystyczny smak pieczywa nadaje posiłkowi charakteru, w cale nie przeszkadza :). Jeśli wciąż Was nie przekonałam, to wyobraźcie sobie chrupiącą skórkę i smak prażonego słonecznika... Mnie więcej nie trzeba zachęcać :).


poniedziałek, 16 września 2013

Serniczki z patelni

To nie jest mój pierwszy raz z placuszkami, które zawierają twaróg. Czy to pankejki, czy racuszki, czy inne placki - po kilku próbach się zniechęciłam, bo mi nie wychodziły. Wczoraj zainspirowana tym postem spróbowałam zrobić serniczki na kolację. Co wyszło? Zobaczcie sami.

Serniczki z patelni /2 porcje/
250g twarogu (u mnie półtłusty)
2 łyżki płatków owsianych górskich
1 jajko
łyżeczka mąki ziemniaczanej
słodzidło (miód, cukier - do smaku)
tłuszcz do smażenia

Dodatkowo: 
1 banan
wiórki kokosowe
cynamon


Twaróg i jajko rozgniatamy razem w misce, dodajemy słodzidło, płatki owsiane i łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Mieszamy do złączenia składników. Smażymy na rozgrzanej, natłuszczonej patelni aż do zrumienienia z obu stron. Podawać z wiórkami kokosowymi oraz - można, choć nie koniecznie - z bananem oprószonym cynamonem.


Powiem Wam, że ostatnio nie jadłam nic lepszego, naprawdę. Placki przesmaczne i syte, smakiem przypominają farsz do pierogów z serem na słodko. Do tego ten banan - bajka. Placków wyszło mi sześć, więc spokojnie można to podzielić na dwie porcje. Ja - niestety dla ciała, stety dla samopoczucia - zjadłam wszystko sama, co czyni mnie chyba obżartuchem.
Całość (bez banana) mieści się w granicach 630kcal, wszystko jednak zależy od tego ile tłuszczu użyjecie. Jedna porcja to naprawdę przyzwoita ilość energii do przyswojenia, a co najważniejsze - uczta dla Waszego podniebienia. Gorąco polecam :).


piątek, 13 września 2013

Owsianka z chałwą słonecznikową

Wczoraj - zmuszona przez nieodpartą chęć na coś słodkiego - próbowałam znaleźć coś, co łączyłoby w sobie zdrową kuchnię, niski indeks glikemiczny i słodycz. Tego drugiego nie udało mi się uzyskać w sposób zadowalający i niestety na tym polu poległam. Jednak porcja raz na jakiś czas nie powinna nam zaszkodzić. Skorzystałam z przepisu Sanmy z jej bloga na chałwę słonecznikową. Powiem Wam, że jest idealnie pyszna - kocham prażony słonecznik! - i w większych ilościach nawet za słodka. Zatem idealnie się sprawdza na słodyczowego pypcia! 
Dzisiejsze śniadanie było inspirowane zalinkowanym wpisem.


Owsianka z chałwą
200ml mleka (gotowane)
50g płatków owsianych błyskawicznych
10g suszonych jagód goji
5g siemienia lnianego (łyżeczka)
5g amarantusa (łyżeczka)
20g chałwy słonecznikowej pokrojonej w kostkę



Mleko gotujemy na małym ogniu, a korzystając z tego czasu przygotowałam sobie suche składniki. Kiedy mleko zacznie wrzeć (oczywiście wtedy, kiedy się na chwilę odwrócimy ;)  ), ściągamy z gazu i zalewamy zawartość miski do poziomu około 5mm ponad suchą masę. Na nasiąkniętą owsiankę układamy pokrojony w kostkę plasterek chałwy. Chałwę przyrządziłam dokładnie jak w przepisie Sanmy.


Kaloryczność mojej porcji to 485kcal. Może trochę dużo, ale jak na śniadanie to w sam raz.Jeszcze raz to napiszę: Chałwa super, naprawdę polecam.


czwartek, 12 września 2013

Sałatka z anchois i słonecznikiem

Ostatnio w Aldi były anchois w dobrej cenie (2,99zł/puszka), więc kupiłam kilka opakowań. Problem w tym, że kiedyś zjadałam je na chlebie z masłem, teraz rzadko jadam chleb, a masło odstawiłam. Pytanie więc jak przyrządzić takie rybki, aby smakowały równie dobrze w zdrowym posiłku? Pomysłem dzielę się z Wami :).

Sałatka z anchois i słonecznikiem
60g pomidora malinowego (pół pomidora)
50g czerwonej fasoli z puszki (3 łyżki)
35g kukurydzy z puszki (2 łyżki)
5 anchois z kaparami (u mnie to połowa puszki)
3 liście sałaty
łyżka słonecznika
łyżeczka sezamu
łyżeczka oleju lnianego
cząber i pieprz cayenne do posypania


Połówkę dzielę na ćwiartki, a te na cząstki. Układam na sałacie razem z kukurydzą i fasolą. Posypujemy całość słonecznikiem i sezamem. Jako wisienki na torcie układamy anchois. Całość posypujemy pieprzem i cząbrem. Skropić olejem. Z racji tego, że rybki są bardzo słone nie dodawałam soli do sałatki. Można podawać z grzanką ze startym czosnkiem.
Kaloryczność porcji widniejącej w tym wpisie to jedyne 220kcal.


Doskonale sprawdzi się jako lunchbox i poranna przekąska (można dołożyć grzankę).
Pamiętajmy o rybach w diecie, gdyż są one bogatym źródłem kwasów omega-9, a także wapnia, potasu i fosforu.


środa, 11 września 2013

Cukiniowe gofry

Przepis na to cudo wzięłam stąd. Po prostu jestem zachwycona tym przepisem. Gofry mają idealną konsystencję, są odpowiednio chrupkie i co najważniejsze - smakują jak gofry. Jeśli lubisz super słodką wersję, to polecam dodać miodu do ciasta. Ja smakowałam je z twarożkiem na słodko, nie mniej jednak wszelkie świeże owoce czy konfitury są wskazane. Pamiętajmy jednak o umiarze i dżemy wybierajmy niskosłodzone lub domowe (bez cukru).

Cukiniowe gofry /2 porcje/
jedna mała cukinia (u mnie 210g)
60 g mąki pszennej pełnoziarnistej
60 g jogurtu naturalnego
jajko
łyżeczka wiórków kokosowych
pół łyżeczki sody oczyszczonej
ćwierć łyżeczki cynamon
szczypta soli


Twarożek
kostka twarogu (200g)
słodzik w płynie lub pastylkach/miód/cukier
wanilia/ekstrakt z wanilii/cukier wanilinowy
odrobina kardamonu

Cukinię ścieramy na dużych oczkach tarki, dodajemy do niej jajko, jogurt, a następnie suche składniki. Jak autorka napisała, dobrze, kiedy ciasto ma konsystencję gęstego jogurtu. Smażyć w rozgrzanej gofrownicy. Nie martwcie się kolorem, ja piekłam dopóki nie zaczęły się odklejać. Dzięki temu byly idealnie chrupiące. Z ciasta - oszczędnym gospodarowaniem zawartości miski - wyszły mi cztery gofry. Sądzę, że taki talerz starczy spokojnie dla dwóch osób, gdyż jeden gofr z twarożkiem jest bardzo sycący.
Cztery gofry mogą się pochwalić kalorycznością rzędu 390kcal. Zatem jedna porcja to naprawdę bardzo mało.




_________________________________

niedziela, 8 września 2013

Owsianka z suszonymi jagodami goji i rodzynkami

Płatki owsiane na ciepło od jakiegoś czasu mnie ciekawiły. Nie jest to może gotowana owsianka, ale jestem przekonana, że smakuje tak samo, a po przyrządzeniu mamy mniej do skrobania podczas mycia ;). Po moim pierwszym śniadaniu zakochałam się w takim początku dnia i z całą stanowczością postanowiłam podzielić się innym sceptykom właśnie tutaj. Zapraszam serdecznie.

Owsianka z suszonymi jagodami goji i rodzynkami
200ml mleka 2% (3/4 szklanki)*
40g płatków owsianych błyskawicznych
10g suszonych jagód goji (garstka)
10g rodzinek (troszkę mniejsza garstka)
5g siemienia lnianego (łyżeczka)
3g sezamu (pół łyżeczki)
pół łyżeczki nasion amarantusa
odrobina cynamonu

 * Jeżeli chodzi o mleko, to można przygotować nieco więcej, w zależności jaką konsystencję chcemy mieć. Kiedy okaże się, że mamy za dużo jeszcze ciepłe można wlać do kawy lub zalać inkę.


Suche składniki zsypujemy do miski. Mleko gotujemy w rondelku i kiedy zacznie wrzeć ściągamy z palnika i zalewamy znajdujące się składniki w misce. Ważne jest, aby zalać je o około 1cm ponad poziom płatków. Można wlać odrobinę więcej, wtedy będzie ona luźniejsza. Ja jednak wolę taką "łyżka staje". Nic nam wtedy nie ucieka z łyżki :).
Odstawiamy na 5-10 minut, aby płatki nam namokły i nasiąknęły mlekiem. Najlepszym testem będzie właśnie jej konsystencja - jeśli zgęstnieje to właśnie ta chwila. Jeść jeszcze ciepłą.


Takie śniadanko, to dla mnie to okazja do "pełnego brzucha" przez co najmniej dwie i pół godziny.
Do miski możemy dodać czego chcemy - wiórki kokosowe, suszone owoce (jabłka, morele, śliwki), kakao, czekoladę, orzechy, migdały (choć ja bym się z orzechowymi wstrzymała); przyrządzić na słono, zalać wodą. Kombinacji jest bez liku, zachęcam Was do wypróbowania wszystkich.
Moja miseczka dziś to około 370 kcal pełnowartościowych węgli (50g), więc energia na cały dzień!


niedziela, 1 września 2013

Płatki jęczmienne z mirabelką

Kolejna moja przygoda z płatkami jęczmiennymi ma w towarzystwie jeden z sezonowych owoców - mirabelkę. Jest to dość kwaśne śniadanie, a płatki muszą chwilę odleżeć, żeby zmięknąć, nie mniej jednak jest to pozycja dość sycąca i godna polecenia, gdyż za delikatną kwasotą musi się kryć witamina C ;).

Płatki jęczmienne z mirabelką
50g mirabelek
30g płatków jęczmiennych
100g jogurtu
sezam, cynamon


Płatki zalewamy jogurtem. Jeśli nam się spieszy można je namoczyć w gorącej wodzie. Mirabelki myjemy i kroimy w ćwiartki (chyba, że wolimy drobniej). Następnie owoce wrzucamy do owsianki, posypujemy sezamem i cynamonem. Ozdobione trzema owocami aronii.


czwartek, 29 sierpnia 2013

Sałatka z pomidorem, oliwkami i fetą

Nie ukrywam, że z końcówek w lodówce (resztki nieładnie brzmią:P) udało mi się skomponować sałatkę, w której jest pełno wszystkiego. Talerz był mały, ale było na nim dużo oliwek, pomidorków, sera, papryki i kiełków. Sałatka bardzo prosta w przyrządzeniu, smaczna, a co najważniejsze jej skład jest elastyczny, bo zależy od tego, co masz - lub co Ci się kończy - w lodówce.

Sałatka z pomidorem, oliwkami i fetą
3 liście sałaty (u mnie masłowa)
90g sera feta
1 jajko
6 oliwek
5 pomidorków koktajlowych /110g/
1 czerwona szpiczasta papryka /100g/
10g pestek dyni (mała garstka)
garstka kiełków (u mnie lucerny)
sól, pieprz



Jajko gotujemy na twardo. Pomidorki kroimy na ćwiartki, ser w kostki, a paprykę w drobne słupki. Tak przygotowane składniki układamy na porwanej na kawałki sałacie. Na koniec układamy kiełki, pestki i pokrojone w plasterki oliwki. Całość koronujemy jajkiem pokrojone na ćwiartki i doprawiamy przyprawami do smaku. Takie śniadanko to około 380kcal. 



___________________________________________

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Twarożek na słodko - najlepszy

Dziś na śniadanie zaserwowałam sobie najlepszy twarożek na słodko... bez dodatku cukru czy słodzików!

Twarożek na słodko
kostka sera białego twarogowego chudego /250g/
1 banan
pół mango


Mango i banana kroimy w kostkę, dodajemy do miseczki z kostką twarogu i posypujemy cynamonem.
Cała porcja to około 400kcal, ale kto powiedział, że musimy jeść całość na raz? ;)

 _________________________________________________________

Mango dorwałam w Biedronce - 9,90zł/kg. Za jedną sztukę zapłaciłam ok. 3,50zł, więc to niezła cena. Miałam przyjemność pierwszy raz jeść świeże mango i byłam zaskoczona ciekawym smakiem. Mój egzemplarz faktycznie smakował egzotycznie, miał posmak - określiłabym to - "sosenki" :D. 
W Carrefourze natomiast kupiłam za 8zł kilogram siemienia lnianego, melona kantalupa za 3,49zł/szt, a także pokusiłam się na mieszankę studencką 2,49zł/100g. Oba produkty - czy to melon, czy siemię - można z powodzeniem dodawać do owsianki czy twarożku. Ta odmiana melona smakuje podobnie do arbuza, jest lekko słonawa, przez co można ją wykorzystać do ciekawych sałatek i surówek. Niebawem coś na pewno wymyślę ;). Jeśli chodzi o mieszankę, to przyznam się, że trochę oszukiwałam. Starałam się - a moje próby dużą szuflą musiały wyglądać komicznie - wyselekcjonować skład mieszanki, który chciałam zakupić. Starałam się pominąć orzeszki ziemne, rodzynki i kandyzowane owoce, a skupić się na migdałach, nerkowcach i suszonym bananie. Dlaczego o tym piszę? Otóż jeżeli ktoś jest zirytowany płaceniem za takie dodatki, które mu nie odpowiadają, to w tak dużym markecie jakim jest Carrefour nikt nie zwróci uwagi na kilka rodzynek ;).
Co do zakupów, to poza spożywczymi złapałam jeszcze hantelki do ćwiczeń z obciążeniem. 2x0,5kg za łączną kwotę 11,98zł, co uważam za niezłą cenę! ;)


_____________________________

piątek, 23 sierpnia 2013

Pomidorowa jajecznica ze szczypiorkiem

Dzisiaj miałam ochotę na śniadanie zjeść coś na ciepło.

Pomidorowa jajecznica ze szczypiorkiem
1 pomidor
ćwierć papryki
5 oliwek
2 jajka
łyżeczka oliwy
sól, pieprz



Pomidora i paprykę kroimy w kostkę. Oliwki kroimy na krążki. Na ciepłą oliwę wrzucamy paprykę, potem oliwki i smażymy chwilę. Po 5 minutach wbijamy jaja i doprowadzamy jajecznicę do lubianej przez nas konsystencji (ja lubię niemal suchą). Na koniec wrzucamy pomidory i smażymy jeszcze chwilę, jednak nie za długo, aby z pomidorów nie zrobił nam się przecier ;). Solimy i pieprzymy do smaku. Można dodać zioła świeże lub suszone (mnie akurat brakło natki pietruszki :( ).
Całość przenosimy na talerz bądź miseczkę i posypujemy szczypiorkiem. Pamiętajmy o odpowiednim posoleniu tego dania, gdyż papryka i pomidory są dość słodkie.



Kaloryczność to około 280kcal. Jeśli Wam zależy na mniejszej kaloryczności można zrezygnować z tłuszczu (ok. 230 kcal).

______________________________

 

czwartek, 15 sierpnia 2013

Jajka faszerowane na zielono

Dziś zafundowałam sobie śniadanie pełne chlorofilu! Jest lato, warzywa są w swoich najniższych z możliwych cen, zatem trzeba brać garściami takie dogodności i przenieść je do kuchni. Warto zwrócić uwagę na to, że posiłek, który dzisiaj proponuję, jest iście wegetariański, dlatego smakoszy mięsa niestety nie zadowoli w pełni. Z drugiej strony jednak taka dawka witamin z samego rana jest najlepszym krokiem, jakim można rozpocząć dzień. 
Jest to danie umiarkowanie pracochłonne, dlatego odradzam pośpiech. Czas przygotowania do najkrótszych nie należy, lepiej więc zostawić je sobie na jakąś sobotę lub wolny dzień.

Jajka faszerowane na zielono (dwie porcje)

4 jajka
1 1/2 średniego pomidora

20g szpinaku (u mnie jedna kostka mrożonego brykietu)
4 liście sałaty
ząbek czosnku
pół zielonej papryki

natka pietruszki
szczypior
sól, pieprz



Gotujemy 4 jajka na twardo. Rozcinamy je na połówki i żółtka przenosimy do miseczki. Dodajemy pietruszkę i szczypior do smaku. Ja uwielbiam natki wszelkiej maści, więc dodaję ich dużo. Należy przy tym uważać na umiar, ponieważ żółtko potem może się nie kleić. 
Następnie wyciskamy praską czosnek. Jeśli nie mamy, kroimy ząbek w drobną kostkę, zasypujemy solą i odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie wrzucamy na suchą, rozgrzaną na wolnym ogniu patelnię. Chwilę podsmażamy i dodajemy szpinak. Kiedy się rozmrozi i podgrzeje dodajemy zawartość patelni do miseczki. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Ucieramy widelcem do zaniku ostatniej grudki żółtka. 
Pół pomidora kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na ciepłą patelnię; posypujemy solą. Podsmażamy aż do uzyskania jednolitej konsystencji, najlepiej zredukować wodę do minimum.
Z żółtkowej pasy formujemy kulki palcami albo łyżeczkami i układamy do połówek jajek razem z pomidorowym musem. Pomidor, papryka i sałata do ozdoby, jak najbardziej do zjedzenia :).
kaloryczność takiego talerza (dwa jajka) wynosi - bagatela! - około 220 kcal.


Do zielonego zestawu nie pasuje nic innego jak zielona herbata. U mnie herbata zielona o smaku malinowym. Po takim śniadaniu i szklance ciepłej herbaty czuję się najedzona, jednak warto zwrócić uwagę na to, że to posiłek mało kaloryczny, zatem szybko odczujemy głód.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...