To nie jest mój pierwszy raz z placuszkami, które zawierają twaróg. Czy to pankejki, czy racuszki, czy inne placki - po kilku próbach się zniechęciłam, bo mi nie wychodziły. Wczoraj zainspirowana tym postem spróbowałam zrobić serniczki na kolację. Co wyszło? Zobaczcie sami.
Serniczki z patelni /2 porcje/
250g twarogu (u mnie półtłusty)
2 łyżki płatków owsianych górskich
1 jajko
łyżeczka mąki ziemniaczanej
słodzidło (miód, cukier - do smaku)
tłuszcz do smażenia
Dodatkowo:
1 banan
wiórki kokosowe
cynamon
Twaróg i jajko rozgniatamy razem w misce, dodajemy słodzidło, płatki owsiane i łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Mieszamy do złączenia składników. Smażymy na rozgrzanej, natłuszczonej patelni aż do zrumienienia z obu stron. Podawać z wiórkami kokosowymi oraz - można, choć nie koniecznie - z bananem oprószonym cynamonem.
Powiem Wam, że ostatnio nie jadłam nic lepszego, naprawdę. Placki przesmaczne i syte, smakiem przypominają farsz do pierogów z serem na słodko. Do tego ten banan - bajka. Placków wyszło mi sześć, więc spokojnie można to podzielić na dwie porcje. Ja - niestety dla ciała, stety dla samopoczucia - zjadłam wszystko sama, co czyni mnie chyba obżartuchem.
Całość (bez banana) mieści się w granicach 630kcal, wszystko jednak zależy od tego ile tłuszczu użyjecie. Jedna porcja to naprawdę przyzwoita ilość energii do przyswojenia, a co najważniejsze - uczta dla Waszego podniebienia. Gorąco polecam :).

























